|
Chłodny róż...
Wszystko wskazuje na to, że róż w każdym wydaniu będzie hitem nadchodzącej jesieni. Szczególnie ten chłodny, z lekko fioletowym refleksem. Dziś propozycja makijażu właśnie w tej tonacji. Szczególnie dobrze pasuje on do zielonych tęczówek, dobrze sprawdzi się również przy oku brązowym.

Niebieskookie blondynki powinny sięgnąć po bardziej pastelowy i nieco cieplejszy róż, ten intensywny – świetnie podkreśli zielone refleksy w tęczówce, zaś brązowookim panią polecam w szczególności głęboki odcień fuksji, lub fioletu.
W dzisiejszym makijażu sięgnęłam po pastelowy, chłodny róż z odrobiną fioletu, ale zacznijmy od początku.
 |
Na całą powiekę górną nałóż jasny, beżowy lub szary cień.
|
 |
Załamanie górnej powieki podkreśl cieniem szarym, brunetki mogą śmiało sięgnąć nawet po czerń. Ponieważ powieka modelki delikatnie opada przy zewnętrznym kąciku, ciemnym cieniem staramy się „podciągnąć” zewnętrzną część oka. W tym celu nałożyłam go nieco wyżej, wyciągając go delikatnie ponad naturalny kształt załamania. |

|
Na ruchomą część górnej powieki nałożyłam dziś gwiazdę tego makijażu – róż w chłodnym odcieniu. |

|
Zewnętrzną część dolnej powieki zaznacz ciemno szarym cieniem. W wewnętrznym kąciku zrobiłam plamkę w kolorze różowym, która dobrze koresponduje z górną powieką. Jeśli jednak Twoje białka są dziś zaróżowione, zrezygnuj z tego, ten zabieg może bowiem niepotrzebnie wzmocnić optycznie zaczerwienienie oczu. |

|
Kreska doda pikanterii temu delikatnemu makijażowi. Ja zdecydowałam się na podwójną, nieco fikuśną kreseczkę. Dzięki niej zewnętrzny kącik oka optycznie powędruje w górę:) |

|
Rzęsy tuszujemy dość mocno, to zniweluje ewentualny efekt „króliczych oczu”, koniecznie użyj czarnego tuszu. |
Twarz modelujemy bronzerem, a kości policzkowe podkreślamy różem, koniecznie chłodnym. Całość ładnie dopełnią usta w delikatnym kolorze. Ja zdecydowałam się na błyszczyk.

Hanka
|