|
Sorbetowe szaleństwo...
Z racji upałów szalejących za oknem, naszła mnie nieodparta ochota na sorbet..., ale nie na talerzu, lecz na powiekach.:) Dziś zatem zmrożona mięta w szaro-brązowej oprawie i kilka trików, które optycznie powiększają oko.
Twarz przygotowujemy jak zawsze, z tym, że z racji temperatury polecam zaopatrzyć się w lekki podkład o delikatnej, płynnej konsystencji, dzięki niemu nasza skóra będzie lepiej oddychać w wysokich temperaturach.
 |
Wewnętrzny kącik i łuk brwiowy „traktujemy” jasnoszarym, matowym cieniem. Brew podkreślamy starannie nieco ciemniejszą szarością. Ponieważ dziś zależy mi optycznym powiększeniu oka, dolną powiekę, od wewnątrz maluję białą kredką. |
 |
Teraz podkreślamy załamanie górnej powieki. Pędzelek świetnie podkreśli naturalny kształt oka, jeśli będziemy nakładać cień z półprzymkniętą powieką. Ja zdecydowałam się pomieszać brąz z szarością, aby uzyskać kolor brunatny (brudny, chłodny odcień brązu), jeśli masz małą wprawę w mieszaniu barw, skorzystaj z gotowego produktu. |
 |
Tę samą mieszankę nałożyłam na dolną powiekę. Im niżej nałożymy cień na dolnej powiece, tym oko wyda się większe, oczywiście jak we wszystkim, tak i tu należy zachować umiar;) Całość dobrze rozetrzyj, wyciągając cień na górnej powiece delikatnie ku górze. |
 |
Na środek górnej powieki nałóż plamkę w chłodnym, jakby zmrożonym kolorze, tuż nad linią rzęs. Ja wybrałam odcień zieleni, ale równie dobrze może to być żółć, niebieski, czy róż, ale silnie rozbielony i o dużej zawartości pigmentu. Takie nałożenie cienia, w połączeniu z kolorem da wrażenie świeżego spojrzenia. Zwrócenie uwagi na ten właśnie punkt powieki optycznie powiększy oko. |
 |
Plamkę rozcieramy. Rzęsy tuszujemy czarnym tuszem, zwracając szczególną uwagę na środkową część górnej powieki, to także optycznie powiększa oko. |
Kości policzkowe podkreśliłam odrobiną pudru brązującego. W taki upał ustom przyda się nawilżająca pomadka, zamiast ciężkiej szminki;)

tekst, wykonanie, foto: Hanka
|