|
Warkocz... wrrrr....
Dobierany, kłos, klasyczny, a może dwa? Tak! Warkocze zdecydowanie są hitem tej wiosny. Dziś pokażemy wam, jak prostym splotem urozmaicić codzienne uczesanie.
Pamiętam jak piętnaście lat temu, zaraz po wyjściu z domu, ukradkiem rozpuszczałam warkocz, który musiałam splatać co dzień przed wyjściem do szkoły,... bo wstyd, bo nie modne, bo się będą dziewczyny śmiały... Zresztą dokładnie tak samo postępowała połowa koleżanek z mojej klasy:)
Dziś, gdy szłam szkolnym korytarzem licealistki, takie jak ja piętnaście lat temu (o zgrozo!) z dumą obnosiły swoje misternie uplecione fryzury. Niemal każda miała na głowie inną plątaninę, ale większość świetnie wyłapała dominujący w tym sezonie trend – warkocze pojawiały się bowiem na wybiegach największych kreatorów mody i fryzjerskich stylistów.
Zainspirowana „nastkami” postanowiłam dziś pokazać Wam prosty trik na urozmaicenie codziennego uczesania... zatem do dzieła:)
 |
wydziel trzy sekcje z grzywki, zaczynając nad czołem, na wysokości 2/3 brwi, przedziałek poprowadź po skosie, aby uzyskać efekt jak na zdjęciu. Pozostałe włosy zwiąż. Dwie sekcje przypnij wsuwkami. |
 |
Zapleć ciasny dobierane warkocz, ale tylko z włosów wydzielonych w sekcji pierwszej. Koniec warkoczyka przypnij wsuwką.
Zrób to samo z pozostałymi dwiema sekcjami.
|
|

|
Za pierwszym razem może Wam się to wydać troszkę skomplikowane, ale z czasem dojdziecie do wprawy. Pozostałe włosy mogą zostać związane, możecie też swobodnie je rozpuścić, lub zakręcić.
|
Tę fryzurę można wykonać jeszcze na kilka innych sposobów, na przykład zaplatając tylko jeden warkocz, lub wręcz odwrotnie – całą głowę, wydzielając w ten sam sposób kolejne sekcje włosów.
A więc łapcie za grzebienie i plećcie co popadnie;) efektami możecie się pochwalić na naszym szpilkowym forum...
Powodzenia.
tekst i foto: Hanka
|